<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626</id><updated>2012-02-17T04:15:49.415+01:00</updated><category term='tvn'/><category term='agora'/><category term='promocja'/><category term='krawat'/><category term='list'/><category term='rondo1'/><category term='apple'/><category term='tablet'/><category term='budżet'/><category term='nbp'/><category term='eureko'/><category term='fio'/><category term='ipad'/><category term='usa'/><category term='cukier'/><category term='zus'/><category term='rezerwa'/><category term='amazon.com'/><category term='samolot'/><category term='wybory'/><category term='stalexport'/><category term='manipulacja'/><category term='wyborcza'/><category term='piekarz'/><category term='uokik'/><category term='jtt'/><category term='ibm'/><category term='rachunki'/><category term='zremb'/><category term='tp'/><category term='rzeczpospolita'/><category term='zdrowie'/><category term='alior'/><category term='uke'/><category term='sejmik'/><category term='lexmark'/><category term='abris'/><category term='ctr'/><category term='newsday'/><category term='drutex'/><category term='kopacz'/><category term='podatki'/><category term='islandia'/><category term='reklama'/><category term='tesco'/><category term='tarnopak'/><category term='ofe'/><category term='kppd'/><category term='emerytura'/><category term='co2'/><category term='lenovo'/><category term='parkiet'/><category term='alchemia'/><category term='tfi'/><category term='pte'/><category term='bony'/><category term='futura'/><category term='przejęcie'/><category term='poczta'/><category term='kindle'/><category term='empik'/><category term='paczka'/><category term='obligacje'/><category term='pzu'/><category term='olej'/><category term='komputery'/><category term='merlin.pl'/><category term='wydawnictwa'/><category term='rakiety'/><category term='pożyczka'/><category term='netbook'/><category term='pb'/><category term='baza'/><category term='akcje'/><category term='masterlease'/><category term='książki'/><category term='deficyt'/><category term='adax'/><category term='carrefour'/><category term='bmw'/><category term='pwc'/><category term='banki'/><category term='dss'/><category term='hp'/><category term='netia'/><category term='integer.pl'/><title type='text'>Moja kontestacja</title><subtitle type='html'>Można nie reagować. Sztuka polega jednak na tym, by nawet wtedy mieć świadomość</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>29</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-6145145187536950619</id><published>2011-07-16T18:00:00.001+02:00</published><updated>2011-07-16T18:01:43.820+02:00</updated><title type='text'>Tutaj to już koniec</title><content type='html'>Blog został przeniesiony. Jego nowe miejsce to:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://wzgardygodneprzywidzenia.blogspot.com/"&gt;&lt;span style="font-size: x-large;"&gt;http://wzgardygodneprzywidzenia.blogspot.com/&amp;nbsp;&lt;/span&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-6145145187536950619?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/6145145187536950619/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/07/tutaj-to-juz-koniec.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6145145187536950619'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6145145187536950619'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/07/tutaj-to-juz-koniec.html' title='Tutaj to już koniec'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-5827281901995360802</id><published>2011-07-07T16:55:00.003+02:00</published><updated>2011-07-07T17:02:28.287+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alior'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rachunki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='banki'/><title type='text'>Alior Bank ostro zagrał</title><content type='html'>W komunikacie informującym o nowej usłudze Alior Banku znajduje się zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;"To prawdziwa rewolucja."&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;I trudno się z tym nie zgodzić. W każdym oddziale i placówce partnerskiej Alior Banku można teraz bez prowizji opłacić wszystkie rachunki, w tym za gaz, energię elektryczną, wodę, telefon czy telewizję kablową. Z oferty mogą skorzystać wszyscy, nawet ci nie będący klientami banku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla nie związanych z bankiem będzie to jednak zapewne tylko promocja. W ofercie banku pojawiło się bowiem Konto Alior Rachunki bez Opłat, które w przeciwieństwie do innych kont tego banku taką usługę oferuje. Prowadzenie rachunku i wydawana do niego karta nic nie kosztują. Przy pomocy tej ostatniej można bezpłatnie wypłacać gotówkę z bankomatów Alior Banku, sieci Euronet oraz cash4you. To wyraźnie mniej niż wszystkie bezpłatne bankomaty w standardowym koncie Aliora, ale w dużych aglomeracjach nowe konto zapewnia jednak dość swobodny dostęp do pieniędzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli nowe konto zostanie poparte mocną kampanią reklamową może przysporzyć Aliorowi wielu nowych klientów. Przywiązanie ludzi do opłacania rachunków w kasie jest ogromne. Gdy ostatnio byłem na poczcie, po dwudziestu minutach stania w kolejce ze zdumieniem stwierdziłem, że byłem jedynym który chciał skorzystać z usługi pocztowej. Wszyscy, którzy stali przede mną płacili za telewizję satelitarną, prąd, gaz, czynsz, telefon, etc. I bynajmniej nie byli to trzęsący się staruszkowie. Wydaje się więc, że Alior naprawdę otworzył nowy front w bankowej walce o klientów.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-5827281901995360802?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/5827281901995360802/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/07/alior-bank-naprawde-ostro-zagra.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5827281901995360802'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5827281901995360802'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/07/alior-bank-naprawde-ostro-zagra.html' title='Alior Bank ostro zagrał'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-3444058419731907293</id><published>2011-06-26T23:55:00.004+02:00</published><updated>2011-06-27T07:32:45.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komputery'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ibm'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lexmark'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lenovo'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ctr'/><title type='text'>Big Blue ma 100 lat</title><content type='html'>Dziesięć dni temu minęło 100 lat od założenia IBM. Ściślej rzecz biorąc, IBM obchodził swoje 100-lecie. Bo z początkami koncernu jest trochę jak ze źródłami Amazonki. Można je widzieć w kilku miejscach. Niemniej rocznica przeszła raczej niezauważona, a warto przypomnieć historię firmy, która odcisnęła znaczące piętno na światowej gospodarce, a tym samym życiu codziennym każdego z nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacznijmy od tego dlaczego IBM świętował. Otóż 16 czerwca 1911 r. powstała Computing-Tabulating-Recording (CTR) z siedzibą w Nowym Jorku, czyli firma, która w 1924 r. przemianowała się International Business Machines, co w skrócie daje właśnie IBM. Tyle, że nazwą IBM kanadyjski oddział spółki posługiwał się już od 1917 r., a w momencie powstania CTR zatrudniała około 1300 osób, co z kolei świadczy o tym, że nie wzięła się z niczego. Przedsiębiorstwo powstało z połączenia trzech innych: International Time Recording, Computing Scale oraz Tabulating Machine. W owym czasie wszystkie zajmowały się produkcją urządzeń do rejestracji czasu pracy i maszyn liczących opartych na kartach perforowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najstarszą z trzech spółek była Computing Scale z Dayton w stanie Ohio, która produkowała początkowo krajalnice do mięsa, tasaki rzeźnicze, młynki do kawy i wagi sklepowe. International Time Recording to powstały w 1900 r. dystrybutor systemów rejestracji czasu pracy innych firm. Produkująca maszyny liczące Tabulating Machine z New Jersey była najmłodsza. Powstała zaledwie sześć lat przed wcieleniem do CTR. Jej właściciele kontrolowali jednak patenty założonej w 1896 r. w Waszyngtonie Herman Hollerith's Tabulating Machine, która była pierwszym na świecie producentem elektrycznych maszyn liczących. Herman Hollerith prace nad automatyzacją różnego rodzaju obliczeń i - jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli - przetwarzaniem danych, prowadził od lat. Pierwsze patenty otrzymał w 1889 r., a praktycznego testu swoich wynalazków dokonał już w 1886 r. w departamencie zdrowia miasta Baltimore w stanie Maryland. Rok przed tym wydarzeniem swój wynalazek opatentował Julius Pitrap. Prawa do jego patentów nabyła w 1891 r. Computing Scale. Podobnie było z pochodzącymi z końcówki lat 80. XIX w. pomysłami Alexandra Deya i Willarda Bundego. Tyle, że założona w 1893 r. Dey Patents (potem używała nazwy Dey Time Register) i powstała w 1889 r. Bundy Manufacturing trafiły pod skrzydła International Time Recording. A wyliczone powyżej przejęcia to i tak tylko najważniejsze akwizycje protoplastów CTR.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jako, że rewolucja przemysłowa była w toku CTR na swoich technologiach nieźle zarabiała. W 1918 r. firma wypracowała 1 mln dolarów zysku netto przy 9 mln dolarów przychodów. Zatrudniała wtedy 3127 pracowników i miała oddziały m.in. w Brazylii, Francji i Niemczech. W Polsce pierwsze biuro IBM otwarto w 1935 r. Ale już w 1923 r. maszyna licząca CTR trafiła do Warszawskiej Spółki Akcyjnej Budowy Parowozów, czyli komunistycznego Waryńskiego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1920 r. CTR wprowadziła na rynek protoplastę dzisiejszej drukarki. Był to moduł do maszyn liczących. Przed jego wprowadzeniem, maszyna owszem liczyła, ale w celu archiwizacji, wynik obliczeń człowiek musiał ręcznie zapisać. W 1941 r. roku IBM pokazał elektryczną maszynę do pisania z tzw. proporcjonalnym odstępem, a więc przypisującą zróżnicowane a nie jednej wielkości odstępy, do różnej wielkości znaków. Działu maszyn do pisania i drukarek IBM pozbył się w 1991 r. Tak powstała firma Lexmark.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1920 r. jeden z banków w Detroit zaczął używać wyprodukowanego przez CTR urządzenia do automatycznego liczenia pieniędzy. Wartość pliku banknotów podawało ono w oparciu o ich wagę. Na obrocie gotówką firma odcisnęła swe piętno jeszcze w 1969 r. Inżynier Forrest Parry połączył pasek magnetyczny z kawałkiem plastiku, co stało się podstawą kart płatniczych. Aczkolwiek trzeba przyznać, że wraz z pojawieniem się kart mikroprocesorowych era paska magnetycznego dobiega końca. Samo połączenie paska magnetycznego z kawałkiem plastiku miało być początkowo kartą identyfikacyjną dla… CIA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1930 r. firma opatentowała system sygnalizacji ruchu ulicznego, czyli świateł na skrzyżowaniach. Projekty tego typu rozwija do dziś. W 2007 r. uruchomiła w Singapurze pilotażowy system mający z 90-procentową dokładnością przewidywać ruch na drogach w przeciągu najbliższej godziny i dostosowywać do niego cykl zmiany świateł. Bazuje na zamontowanych w taksówkach sygnalizatorach przekazujących do centrali dane szybkości poruszania, ale uwzględnia też prognozy pogody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1937 r. zatrudnienie w firmie przekroczyło 10 tys. osób. Przychody wyniosły 31 mln dolarów, a zysk netto 8 mln dolarów. W 1941 r. przychody wyniosły już 60 mln dolarów, a zysk doszedł do 10 mln. Trzonem biznesu były ciągle systemy przetwarzania informacji oparte na kartach perforowanych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W latach 50. i 60. XX wieku IBM zaczął tworzyć fundamenty współczesnej informatyki. Wraz z wejściem w ten obszar działalności do firmy zaczął przylegać przydomek Big Blue. W 1956 r. koncern zaprezentował komputery RAMAC, pierwsze wykorzystujące do przechowywania danych magnetyczne dyski twarde. Na 50 dyskach o średnicy dwóch stóp (to chyba około 60 cm, ale nie jestem pewien) mieściło się… pięć megabajtów danych. Trzy lata później pojawił się komputer 1401, czyli pierwsza maszyna klasy mainframe. Dziś utożsamia się je z superkomputerami, ale był to także pierwszy komputer uniwersalny, zbudowany nie do konkretnego, znanego wcześniej zastosowania, i pierwszy który sprzedał się w liczbie ponad 10 tys. sztuk. W 1966 r., pracujący dla IBM, Robert Dennard wynalazł Dynamic Random Access Memory (DRAM), czyli coś co nazywamy pamięcią RAM lub operacyjną. W 1970 r., pracujący dla Big Blue, Brytyjczyk Edgar Codd opracował model relacyjnej bazy danych. Na jego komercyjne wdrożenie trzeba było poczekać do lat 80., ale dziś nie ma innych baz danych niż relacyjne. Reliktem minionej epoki jest za to dyskietka komputerowa. Ją również wymyślono w IBM. Było to w roku 1971.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieco wcześniej, w 1969 r. koncern zatrudniał już 258 662 pracowników. Każdy pracował na więcej niż dwóch właścicieli firmy. IBM miał wtedy 549 463 akcjonariuszy. Przychody wynosiły 7,2 mld dolarów, a zysk 934 mln.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1974 r. firma opracowała system kodów kreskowych. Czym jest chyba każdy wie. Kasy sklepowe z tym wynalazkiem spółka zaczęła sprzedawać w 1979 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Epokową konstrukcją okazał się komputer pokazany w 1981 r. i kosztujący 1565 dolarów. Jego angielski akronim to PC (od Personal Computer), czyli swojski pecet. W maszynie, której oficjalna nazwa brzmiała IBM PC 5150 zastosowano procesor Intela i system operacyjny DOS Microsoftu. Jako, że IBM nie zastrzegł konstrukcji, bardzo szybko zaczęła być ona klonowana przez innych producentów, wykorzystujących zarówno intelowskie procesory jak i systemy operacyjne Microsoftu. Nastała era PC, choć pierwszym komputerem do domu był Apple II. Producent nie pozwolił jednak na kopiowanie swojej konstrukcji przez co komputery Apple stały się rozwiązaniami niszowymi. Zaostrzająca się konkurencja na rynku doprowadziła zaś IBM do sprzedaży swojego działu pecetów chińskiemu Lenovo. Nastąpiło to w 2005 r. Jednak do dziś, w oparciu o intelowskie procesory z rodziny x86 IBM produkuje małe serwery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 1996 r. koncern zaprezentował światu komputer o nazwie Deep Blue. Maszyn miała tylko jedno zadanie: pokonać w grze w szachy aktualnego mistrza świata. Garri Kasparow wygrał jednak z komputerem. Rok później, ulepszona wersja Deep Blue pokonała człowieka.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I choć wydaje się to nieprawdopodobne, jubileuszu stulecia koncernu doczekał pracownik IBM, który przyszedł na świat przed powstaniem CTR. To Luis Lamassonne, urodzony w 1910 r. w Argentynie. Do IBM trafił w 1933 r. i pracował tam 38 lat. W 2000 r. opublikował książkę &lt;a href="http://www.amazon.com/My-Life-IBM-Luis-Lamassonne/dp/188370765X"&gt;„My life with IBM”&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-3444058419731907293?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/3444058419731907293/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/06/big-blue-ma-100-lat.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3444058419731907293'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3444058419731907293'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/06/big-blue-ma-100-lat.html' title='Big Blue ma 100 lat'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-9095481260706499687</id><published>2011-06-05T16:20:00.004+02:00</published><updated>2011-06-06T08:34:22.398+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='promocja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='netbook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hp'/><title type='text'>Promocja zwalająca z nóg</title><content type='html'>W internetowych sklepach z elektroniką zaobserwowałem ostatnio specyficzny rodzaj promocji. Stara cena jest widoczna jako przekreślona, a pod nią pokazywana jest nowa, niższa. Ta druga często jest wybita czerwoną czcionką. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że przy cenie produktu na poziomie 2-3 tys. zł obniżki wynoszą kilkadziesiąt do 100 zł. Nie mają więc większego znaczenia, ani w liczbach bezwzględnych, ani proporcjonalnie do ceny sprzętu. W tym ostatnim ujęciu stanowią bowiem co najwyżej 5 proc. ceny wyjściowej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystkie takie upusty przebił jednak Hewlett-Packard. W polskim sklepie internetowym oferuje netbooka Pavilion dm1-3110ew w promocyjnej cenie 1798 zł 26 gr. Poprzednia cena była wyższa o …74 grosze! Obniżka wyniosła więc około czterech setnych procenta. Nic tylko kupować. Najlepiej od razu dwa. Taka okazja przecież się nie powtórzy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-5tflqvHfrQ0/TeuPWXQeEDI/AAAAAAAAARs/UTTFym5GWaE/s1600/sklepHP.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="303" width="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-5tflqvHfrQ0/TeuPWXQeEDI/AAAAAAAAARs/UTTFym5GWaE/s400/sklepHP.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Przypadek HP doskonale koresponduje z dziwnymi zasadami handlu w supermarketach Carrefour, o których &lt;a href="http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/10/logika-handlu-wedug-carrefoura.html"&gt;pisałem jeszcze w 2009 r&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-9095481260706499687?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/9095481260706499687/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/06/promocja-zwalajaca-z-nog.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/9095481260706499687'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/9095481260706499687'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/06/promocja-zwalajaca-z-nog.html' title='Promocja zwalająca z nóg'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-5tflqvHfrQ0/TeuPWXQeEDI/AAAAAAAAARs/UTTFym5GWaE/s72-c/sklepHP.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-5928015044676164072</id><published>2011-05-13T22:35:00.003+02:00</published><updated>2011-05-14T12:51:02.530+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='parkiet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manipulacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pb'/><title type='text'>Złodziej krzyczał: łap złodzieja</title><content type='html'>To powiedzonko niemal idealnie pasuje do działalności niejakiego Michała Śliwińskiego. "Gazeta Wyborcza" opisała jak będąc dziennikarzem gazety „Parkiet”, między czerwcem 2008 r. a czerwcem 2009 r., napisał on ponad &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75248,9567778,Pisal_o_gieldzie__by_manipulowac_kursami_akcji.html"&gt;30 artykułów o spółkach giełdowych, zadziwiająco skorelowanych z operacjami na dwóch rachunkach maklerskich&lt;/a&gt;. Przed artykułem właściciele tych rachunków kupowali akcje. Następnie pojawiała się publikacja mówiąca, że sytuacja w danej firmie ulegnie znaczącej poprawie. Wtedy akcje sprzedawali, ponadprzeciętnie pomnażając zainwestowany kapitał.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;„Gazeta Wyborcza” pisze:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;"Informacje podawane przez Śliwińskiego na ogół były prawdziwe, chociaż zdarzało się, że kilka dni później je dementowano."&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Jednak w „Pulsie Biznesu” już w lipcu 2009 r. pojawiła się wzmianka o tym, że niektóre artykuły pana Śliwińskiego zawierają &lt;a href="http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleID=86740ec9-a856-41c0-967e-1e93a9e4a128"&gt;tezy mocno wpływające na ceny akcji, ale kompletnie wyssane z palca&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Smaczku sprawie dodaje jednak to, że zanim zaczęła się opisywana passa artykułów pana Śliwińskiego, ten dziennikarz sam opisywał sytuacje wskazujące na nieuczciwe manipulowanie kursami akcji spółek giełdowych. Co więcej, niektóre jego artykuły odnosiły się wprost, do pojawiania się pewnych informacji tylko po to, by wpłynęły one na ceny akcji. Wystarczy pogooglać by znaleźć ślady tych publikacji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja wskażę tylko jedną, ale za to z okresu po zakończeniu serii artykułów, którymi obecnie zajmuje się prokuratura. W połowie lipca 2009 r. na łamach „Parkietu” pojawił się&lt;a href="http://www.parkiet.com/artykul/831222.html"&gt; artykuł o okolicznościach kupna akcji Chemoservisu przez spółkę Urlopy.pl&lt;/a&gt;, kontrolowaną przez związaną z Mariuszem Patrowiczem firmę Investment Friends.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pan Śliwiński dość bezpośrednio sugerował w swoim tekście, że transakcja była manipulacją:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;"Urlopy.pl – spółka notowana na NewConnect – mają teraz akcje, które stanowią 0,7 proc. kapitału Chemoservisu. Poinformowały o transakcji, ponieważ jej wartość była większa niż 10 proc. ich kapitałów własnych. Wielu inwestorów zadawało wczoraj pytanie, czy wielkość transakcji nie była tak dobrana, by Urlopy.pl musiały się ujawnić jako akcjonariusz. Nazwisko Patrowicza, które musiało przy tej okazji paść, działa jak magnes na spekulantów i drobnych inwestorów i powoduje zwykle wzrost kursu."&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;A zdanie podobne do ostatniego, mógł już przecież wtedy napisać o sobie.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-5928015044676164072?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/5928015044676164072/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/zodziej-krzycza-ap-zodzieja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5928015044676164072'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5928015044676164072'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/zodziej-krzycza-ap-zodzieja.html' title='Złodziej krzyczał: łap złodzieja'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-7585947943946976121</id><published>2011-05-07T12:42:00.000+02:00</published><updated>2011-05-07T12:42:28.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pwc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='masterlease'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='przejęcie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='abris'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='futura'/><title type='text'>Mieliśmy w Polsce pokaźne przejęcie w branży motoryzacyjnej</title><content type='html'>Za 242,7 mln USD &lt;a href="http://www.abris-capital.com/"&gt;Abris Capital Partners&lt;/a&gt; (do spółki z Mezzanine Management i Queensland Investment Corporation) przejęło Futura Leasing. Transakcja miała miejsce na początku 2010 r. i przeszła raczej bez echa. Nazwy obu firm nie są szerzej znane i to jest pewnie tego powodem. Była to jednak jedna z większych transakcji kapitałowych jak miały miejsce na rynku motoryzacyjnym w 2010 r. Jak duża? Pod względem wartości 17. na 521 takich transakcji odnotowanych w zeszłym roku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z &lt;a href="http://www.pwc.com/pl/pl/publikacje/automotive-MA-Insights-2010.jhtml"&gt;analizy PricewaterhouseCoopers&lt;/a&gt;, wynika nawet, że po odrzuceniu transakcji, które dotyczyły producentów samochodów i podzespołów do nich, było to nawet siódme co do wielkości przejęcie w branży motoryzacyjnej. A gdyby precyzyjnie trzymać się definicji fuzji i przejęcia polska transakcja nabrałaby jeszcze większego znaczenia. W zestawieniu nie byłoby zmian kapitałowych związanych z sojuszem Daimlera z Renault i Nissan Motor, które choć znaczące wartościowo dotyczyły symbolicznych pakietów akcji tych firm.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za parę lat czeka nas pewnie jeszcze droższe przejęcie niedawnego nabytku Abrisu. On i jego wspólnicy to fundusze private equity, a takie kupują firmy tylko po to by za kilka lat sprzedać je drożej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym zajmuje się Futura? Głównie wynajmem długoterminowym i zarządzaniem flotą samochodową w dużych firmach. Oferuje nie tylko finansowanie, ale i obsługę serwisową używanych tam aut. Posługuje się przy tym marką &lt;a href="http://www.masterlease.pl/"&gt;Masterlease&lt;/a&gt;. Wcześniej była to przybudówka General Motors, ale po tym jak koncern de facto zbankrutował została wystawiona na sprzedaż i w konsekwencji trafiła w ręce Abrisu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-7585947943946976121?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/7585947943946976121/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/mielismy-w-polsce-pokazne-przejecie-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7585947943946976121'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7585947943946976121'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/mielismy-w-polsce-pokazne-przejecie-w.html' title='Mieliśmy w Polsce pokaźne przejęcie w branży motoryzacyjnej'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-2598907934164230594</id><published>2011-05-01T21:03:00.000+02:00</published><updated>2011-05-01T21:03:56.751+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poczta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uke'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='list'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paczka'/><title type='text'>Poczta szybciej dostarcza paczki niż listy</title><content type='html'>W lecie 2010 r. pisałem o tym, że prawdopodobieństwo dostarczenia przez Pocztę Polską przesyłki priorytetowej w zakładanym dla takich przesyłek terminie z roku na rok spada. A tu niespodzianka. W 2010 r. wyraźnie wzrosła punktualność dostaw paczek priorytetowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z analiz Urzędu Komunikacji Elektronicznej wynika, że w 2010 r. &lt;a href="http://www.uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead07&amp;news_cat_id=168&amp;news_id=6675&amp;layout=2&amp;page=text#"&gt;63,5 proc. paczek priorytetowych docierało do adresata dzień po ich nadaniu&lt;/a&gt;. To wynik o 9 punktów procentowych lepszy niż w 2009 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odsetek doręczanych terminie listów priorytetowych też się zwiększył. &lt;a href="http://www.uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead07&amp;news_cat_id=168&amp;news_id=6674&amp;layout=2&amp;page=text#"&gt;Ale tylko symbolicznie&lt;/a&gt;. Jest też dużo mniejszy od paczek. W 2010 r. następnego dnia po nadaniu do adresata docierało 53,4 proc. listów priorytetowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobne wyniki UKE zaobserwował wśród przesyłek ekonomicznych, czyli takich, które do adresata powinny dotrzeć trzy dni po nadaniu. W 2010 r. warunek ten spełniało 94,3 zwykłych paczek i zalewie 67,7 listów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciekawe jaki wpływ na te wyniki ma istnienie wielu firm kurierskich konkurujących z Pocztą Polską w segmencie paczek i zaledwie jednej firmy, która naciągając prawo dorzucaniem blaszek, próbuje przełamać ustawowy monopol z jakiego Poczta Polska wciąż korzysta w obrocie listami?&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-2598907934164230594?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/2598907934164230594/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/poczta-szybciej-dostarcza-paczki-niz.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2598907934164230594'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2598907934164230594'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/05/poczta-szybciej-dostarcza-paczki-niz.html' title='Poczta szybciej dostarcza paczki niż listy'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-5926114285562805970</id><published>2011-04-13T16:42:00.001+02:00</published><updated>2011-04-13T16:45:43.796+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='adax'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jtt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatki'/><title type='text'>Aspołeczność urzędników drogo nas kosztuje</title><content type='html'>Prawomocnym wyrokiem, wrocławski Sąd Apelacyjny przyznał wczoraj spółce MCI Management odszkodowanie za to, że pracownicy fiskusa doprowadzili do upadłości firmę JTT Computer. Produkowała ona pecety pod marką Adax (obecnie &lt;a href="http://www.adax.pl"&gt;wykorzystuje ją Incom&lt;/a&gt;, ale nie ma takiego znaczenia jak w czasach świetności JTT), a MCI była jej głównym udziałowcem. Za niezgodne z prawem działania urzędu kontroli skarbowej, MCI ma teraz dostać 28,9 mln zł plus odsetki szacowane na 16 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto zapłaci za błędy urzędników? Oczywiście nie oni, z własnej kieszeni, tylko państwo, czyli wszyscy podatnicy. Ale jest to ryzyko wkalkulowane w istnienie państwa jako pewnej organizacji. Zresztą może prawo było niejasne, a to nie urzędnicy tworzą prawo tylko parlament. Jednak nawet jeśli prawo było niejasne, pracownicy fiskusa pokazali w tym przypadku, że są jednostkami kompletnie aspołecznymi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jaka była istota pretensji do JTT? Produkowane komputery, spółka wysyłała na Słowację i stamtąd sprowadzała z powrotem by oferować je w przetargach dla szkół. Ten absurdalny zabieg pozwalał JTT sprzedawać komputery bez doliczania do nich podatku VAT, który wynosił wtedy 22 proc. Nawet biorąc pod uwagę koszty logistyczne całej operacji, to i tak można przyjąć, że komputery dostarczane do szkół były o około jedną piątą tańsze niż gdyby w ogóle Polski nie opuszczały. Oznacza to, że zakup określonej partii pecetów był o jedną piątą tańszy, albo, że za te same pieniądze można było kupić 20 proc. komputerów więcej. Zważywszy, że były to komputery dla szkół, zyskałoby na tym całe społeczeństwo. I to właśnie przeszkadzało urzędnikom fiskusa. Śmiało można więc ich określić jako jednostki kompletnie aspołeczne.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-5926114285562805970?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/5926114285562805970/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/04/aspoecznosc-urzednikow-drogo-nas.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5926114285562805970'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5926114285562805970'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/04/aspoecznosc-urzednikow-drogo-nas.html' title='Aspołeczność urzędników drogo nas kosztuje'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-8410177817740085373</id><published>2011-02-06T18:45:00.002+01:00</published><updated>2011-02-23T21:18:05.799+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='empik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='merlin.pl'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uokik'/><title type='text'>Merlin.pl nie jest taki internetowy jak się wydaje</title><content type='html'>UOKiK nie zgodził się na przejęcie Merlina.pl przez NFI Empik Media &amp; Fashion (dalej będę pisał po prostu Empik) motywując to m.in. tym, że &lt;a href="http://uokik.gov.pl/aktualnosci.php?news_id=2456"&gt;rynek sprzedaży książek i płyt z muzyką w Internecie i tradycyjnych sklepach to ciągle dwa odrębne rynki&lt;/a&gt;. W konsekwencji UOKiK uznał, że połączenie Merlina.pl z Empikiem, który wykorzystuje swoją stronę WWW do sprzedaży produktów analogicznych z ofertą Merlina.pl, doprowadziłoby do ograniczenia konkurencji. W handlu internetowym o przewadze konkurencyjnej ma bowiem głównie decydować rozpoznawalność marek, która w przypadku obu firm jest bardzo wysoka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Trudno się z tym nie zgodzić. Do nieznanej księgarni mijanej po drodze można przecież wejść choćby z nudów. W Internecie dość istotnym elementem wyboru sklepu jest jego wiarygodność – to, że towar nie istnieje tylko w katalogu, że przesyłka zostanie wysłana w akceptowalnym czasie i że po opłaceniu zakupów towar w ogóle otrzymamy. To zaś powoduje, że jeśli ceny nie są radykalnie zawyżone, chętnie wracamy do już sprawdzonych e-sklepów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ich witryny traktujemy jednak często, jedynie jako łatwy do przeszukiwania, katalog oferowanych do sprzedaży produktów. Gdy gruchnęła wieść o planach przejęcia Merlina.pl przez Empik, na stronie korporacyjnej tego ostatniego (tej z opisem działalności firmy) pojawiła się prezentacja dotycząca planowanej fuzji. Obecnie już jej tam nie ma, ale jak się dobrze pogoogla to wciąż można ją obejrzeć. I cóż się z niej dowiemy? A no tego, że towary, które trafiają w ręce klientów w zaledwie pięciu warszawskich księgarniach, działających pod znanym z Internetu szyldem, stanowią aż 23 proc. całkowitej sprzedaży spółki Merlin.pl. Prawda, że zaskakujące?&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-8410177817740085373?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/8410177817740085373/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/02/merlinpl-nie-jest-taki-internetowy-jak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8410177817740085373'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8410177817740085373'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/02/merlinpl-nie-jest-taki-internetowy-jak.html' title='Merlin.pl nie jest taki internetowy jak się wydaje'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-284475809117695880</id><published>2011-01-30T00:41:00.000+01:00</published><updated>2011-01-30T00:41:57.883+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bony'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obligacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ofe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='akcje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emerytura'/><title type='text'>Chcąc chronić emeryturę nie można dać się zwieść PTE</title><content type='html'>W ostatni poniedziałek, rząd Donalda Tuska zaprezentował &lt;a href="http://bip.kprm.gov.pl/kprm/dokumenty/61_3889.html"&gt;projekt zmian w systemie emerytalnym&lt;/a&gt; obejmującym większość urodzonych w 1969 r. i później. Radykalnemu obniżeniu miałaby ulec składka trafiająca do OFE. Jeszcze w tym roku miałaby się skurczyć o 68,5 proc. i zamiast dotychczasowych 7,3 proc. pensji brutto, wynosić ledwie 2,3 proc. Tak samo miałoby być w 2012 r. Od 2013 r. kwoty przelewane do OFE miałyby rosnąć, tak by w 2017 r. i latach późniejszych osiągnąć poziom 3,5 proc. pensji brutto, czyli nawet nie połowę tego co obecnie. To co zabrano by OFE zasiliłoby ZUS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma się jednak co nakręcać hasłami lansowanymi przez PTE, np. na stronie &lt;a href="http://www.obronemeryture.pl/"&gt;ObronEmeryture.pl&lt;/a&gt;, i – jedynie w kontekście utrzymania na dotychczasowym poziomie składki do OFE – pisać do premiera Tuska:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt; "(...) nie zgadzam się na to, żeby moja składka do OFE, jedyne prawdziwe pieniądze na emeryturę jakie mam, była wykorzystywana do łatania dziury budżetowej."&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Pieniądze OFE już teraz służą łataniu dziury budżetowej. By się o tym przekonać wystarczy spojrzeć na strukturę aktywów &lt;a href="http://www.ingofe.pl/informacje-finansowe/polityka-inwestycyjna/aktywa/"&gt;ING OFE&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.aviva.pl/emerytura/otwarty-fundusz-emerytalny/struktura-aktywow.html"&gt;Aviva OFE Aviva BZ WBK&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.pzuofe.pl/struktura_aktywow/struktura_aktywow"&gt;OFE PZU Złota Jesień&lt;/a&gt;. Skupiają one ponad połowę uczestników drugiego filaru emerytalnego, a na koniec 2010 r., około 56 proc. aktywów każdego z tych OFE stanowiły obligacje i bony skarbu państwa, NBP lub Banku Gospodarstwa Krajowego, który formalnie jest emitentem tzw. obligacji autostradowych. Czym jest zaś obligacja lub bon? Niczym innym jak pokwitowaniem pożyczki. Tylko co się stanie jeśli państwo nie będzie miało na spłatę swoich zobowiązań? Niestety, nie ma realnej możliwości zmuszenia go do zwrotu pieniędzy. Składki zamieniane przez OFE na obligacje są więc tak samo wirtualne jak trafiające do ZUS. Choć trzeba podkreślić, że taka a nie inna, polityka inwestycyjna OFE jest wynikiem uregulowań prawnych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla samych PTE obligacje i bony mają jednak realną wartość. PTE pobierają dwie główne opłaty: od składki i za zarządzanie. Ta druga, pobierana jest w sposób niezauważalny dla zwykłego zjadacza chleba, od księgowej wartości aktywów OFE, a więc również obligacji i bonów emitowanych przez państwo. Tych zaś przybywa w OFE wraz z wchodzeniem do systemu emerytalnego kolejnych osób oraz przyrostem lat, w których do OFE trafiają składki dotychczasowych uczestników. Tylko w trzech kwartałach 2010 r. (nowszych danych nie ma), czternastka działających PTE skasowała poprzez &lt;a href="http://www.knf.gov.pl/opracowania/rynek_emerytalny/dane_o_rynku/rynek_ofe/Dane_kwartalne/dane_kwartalne.html"&gt;opłatę za zarządzanie 651,1 mln zł&lt;/a&gt;. W tym samym czasie, prowizje pobierane bezpośrednio od składek przyniosły PTE 75,3 mln zł mniej. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie oznacza to jednak, że pomysł rządu jest dobry, bo załatwia problem deficytu sektora finansów publicznych, a nic nie zmienia w sytuacji członków drugiego filaru emerytalnego. Pomysł ekipy premiera Tuska jest po prostu fatalny. Bo choć PTE już na tym nie zarobią tyle co dotychczas, to jeszcze większa część składki emerytalnej zniknie w odmętach niewydolności finansowej państwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wraz z radykalnym obniżeniem składki do OFE rząd nie proponuje wzrostu części aktywów, które mogłyby być inwestowane w akcje i ich pochodne, a więc główny instrument dostępny OFE nie w celu zabezpieczenia zgromadzonych pieniędzy przed utratą wartości, lecz w celu zwiększenia tej wartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rząd proponuje by odsetek środków, które OFE mogą lokować w akcjach, rósł w latach 2011-2020 o 2-2,5 punktu procentowego. W 2020 r. osiągnąłby 62 proc. podczas gdy obecnie wynosi 40 proc. Na pozór nieźle. Ale trzeba jeszcze wziąć poprawkę na obniżenie samej składki przekazywanej do OFE. Po tym zabiegu okaże się, że na każde 1000 zł pensji brutto, OFE mogą obecnie lokować w akcjach 29 zł 20 gr. W 2020 r. będzie to 21 zł 70 gr. Jeśli przeliczyć zmiany wysokości wpłat do OFE i możliwości lokowania pieniędzy przez OFE przez cały okres 2011-2020 (przyjmując, że zgodnie z planem rządu zmiany weszłyby w życie 1 kwietnia 2011 r.), to zdolność OFE do alokowania składek w akcjach spadłaby o 41,3 proc. A przecież główną ideą reformy emerytalnej z 1997 r. było częściowe uniezależnienie wypłat emerytur od budżetu państwa. Reformę tę wprowadzały zaś AWS i UW, której to koalicji premier Tusk był prominentnym członkiem - wicemarszałkiem Senatu.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-284475809117695880?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/284475809117695880/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/01/chcac-chronic-emeryture-nie-mozna-dac.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/284475809117695880'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/284475809117695880'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/01/chcac-chronic-emeryture-nie-mozna-dac.html' title='Chcąc chronić emeryturę nie można dać się zwieść PTE'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-4048582530796118209</id><published>2011-01-23T10:50:00.006+01:00</published><updated>2011-01-23T16:31:36.043+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tarnopak'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='drutex'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kppd'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stalexport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dss'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zremb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='alchemia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rondo1'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='integer.pl'/><title type='text'>Absurdalnych nazw w biznesie nie brakuje</title><content type='html'>Dobrą passę miały ostatnio na giełdzie spółki z branży chemicznej, zajmujące się m.in. produkcją nawozów. Przy tej okazji, przedstawiciel pewnego biura maklerskiego, zaproszony do TVN CNBC, opowiedział jak to do jednego z maklerów zadzwonił ktoś z pytaniem: czy &lt;a href="http://www.alchemiasa.pl/"&gt;Alchemię&lt;/a&gt; też kupować. Alchemię, czyli firmę z branży hutniczej produkującą rury i pręty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nieadekwatność nazw firm do prowadzonego biznesu to jednak zjawisko wcale nie tak rzadkie. &lt;a href="http://www.drutex.pl/"&gt;Drutex&lt;/a&gt; produkuje okna i drzwi. &lt;a href="http://www.integer.pl/"&gt;Integer.pl&lt;/a&gt; to, wbrew temu co mogłaby sugerować nazwa, nie spółka internetowa, ale doczepiający blaszki do roznoszonych listów, konkurent Poczty Polskiej działający pod marką handlową InPost. &lt;a href="http://www.zremb-ch.com.pl"&gt;Zakład Budowy Maszyn Zremb-Chojnice&lt;/a&gt; żadnych maszyn nie produkuje. Specjalizuje się w wytwarzaniu kontenerów: mieszkalnych, do transportu sprzętu i odpadów na i z platform wiertniczych oraz odpadów radioaktywnych. &lt;a href="http://www.stalexport-autostrady.pl/"&gt;Stalexport Autostrady&lt;/a&gt; ma zaś z eksportem stali tyle wspólnego ile przewiozą jej jadące za granicę ciężarówki po autostradzie A4, którą zarządza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nazewnictwo nie pasujące do realiów wynika głównie z zaszłości historycznych. Poza odniesieniem do meritum działalności ma przy tym odmianę geograficzną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tarnopak.com.pl/"&gt;Tarnopak&lt;/a&gt;, zgodnie  z tym co sugeruje nazwa, zajmuje się opakowaniami. Ale siedziby nie ma w Tarnowie bądź Tarnobrzegu, lecz w Jaśle. &lt;a href="http://www.kppd.pl/"&gt;Koszalińskie Przedsiębiorstwo Przemysłu Drzewnego&lt;/a&gt; bynajmniej nie znajduje się w Koszalinie lecz w Szczecinku. No i na koniec tej wyliczanki &lt;a href="http://www.dss.pl/"&gt;Dolnośląskie Surowce Skalne&lt;/a&gt; z siedzibą w… Warszawie. Od razu przychodzi na myśl dialog zawodowego dyrektora z żoną w filmie „Poszukiwany, poszukiwana” z 1972 r.:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;- Został ci tylko przemysł terenowy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No i bardzo dobrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A ja się z Warszawy nie ruszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A ty myślisz, ze przemysł terenowy to jest gdzie? W terenie? Tutaj ma gmach. Obok naszego instytutu.&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;A gmach Dolnośląskich Surowców Skalnych zaiście piękny. Centrala firmy mieści się w budynku &lt;a href="http://www.rondo1.pl/"&gt;Rondo 1&lt;/a&gt;, jednym z najwyższych i najbardziej prestiżowych biurowców w stolicy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-4048582530796118209?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/4048582530796118209/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/01/absurdalnych-nazw-w-biznesie-nie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4048582530796118209'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4048582530796118209'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2011/01/absurdalnych-nazw-w-biznesie-nie.html' title='Absurdalnych nazw w biznesie nie brakuje'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-1437328105217648098</id><published>2010-11-13T16:26:00.001+01:00</published><updated>2010-11-13T16:28:48.830+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wybory'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sejmik'/><title type='text'>Czy kandydatka ma szansę dożyć końca kadencji?</title><content type='html'>Zafrapowała mnie lista wyborcza jednego z komitetów ubiegających się o miejsca w sejmiku województwa mazowieckiego. Konkretnie, lista Związku Słowiańskiego w okręgu nr 7, obejmującym osiem podwarszawskich powiatów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie wiem co to za twór ten Związek Słowiański i nie zamierzam wnikać. Na szóstym miejscu jego listy znajduje się jednak &lt;a href="http://wybory2010.pkw.gov.pl/geo/pl/140000/140000-okg.html?okreg=140000-RDA/7"&gt;Jadwiga Dąbrowska, lat 97&lt;/a&gt; (słownie: dziewięćdziesiąt siedem). Przyszło mi więc do głowy pytanie: czy gdyby pani Dąbrowska została radną sejmiku to dożyłaby końca kadencji? Według GUS średnia długość życia kobiety w Polsce to nieco ponad 80 lat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Choć na nią nie zagłosuję, życzę kandydatce zdrowia i dwustu lat życia (tradycyjne „sto lat” byłoby chyba nie na miejscu).&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-1437328105217648098?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/1437328105217648098/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/11/czy-kandydatka-ma-szanse-dozyc-konca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1437328105217648098'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1437328105217648098'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/11/czy-kandydatka-ma-szanse-dozyc-konca.html' title='Czy kandydatka ma szansę dożyć końca kadencji?'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-8020061070043733494</id><published>2010-11-02T13:26:00.004+01:00</published><updated>2010-11-02T13:39:03.055+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsday'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tablet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>Coś w tym jest cz. 2</title><content type='html'>Komentarz pod ostatnim wpisem zmobilizował mnie do regularnego dodawania nowych treści. Ktoś tu jednak zagląda!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na razie wrzucam filmik z innego źródła. Za blog ogółem wezmę się w połowie listopada.&lt;/p&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;" style="background:#000000;width:600px;height:370px"&gt;&lt;embed flashVars="playerVars=showStats=no|autoPlay=no|" src="http://www.metacafe.com/fplayer/5283797/newsday_ipad_commercial.swf" width="600" height="370" wmode="transparent" allowFullScreen="true" allowScriptAccess="always" name="Metacafe_5283797" pluginspage="http://www.macromedia.com/go/getflashplayer" type="application/x-shockwave-flash"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-8020061070043733494?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/8020061070043733494/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/11/cos-w-tym-jest-cz-2.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8020061070043733494'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8020061070043733494'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/11/cos-w-tym-jest-cz-2.html' title='Coś w tym jest cz. 2'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-2240630553609263955</id><published>2010-09-14T13:32:00.018+02:00</published><updated>2010-09-14T14:08:11.468+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='newsday'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tablet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipad'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>Coś w tym jest</title><content type='html'>Zaprezentowany w styczniu, iPad jest bez wątpienia najbardziej znaczącym elektronicznym gadżetem jaki pojawił się na rynku w tym roku. Trudno bowiem oczekiwać, że najbliższych trzech miesiącach pojawi się coś, co inni producenci elektroniki będą próbowali naśladować z taką lubością, jak to ma miejsce w przypadku produktu firmy Apple. Ale po okresie zachwytów przyszła pora na realną oceną samej koncepcji tabletów. No i jak widać, archaiczne rozwiązania górują nad nimi przynajmniej w jednej dziedzinie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/YfFfqMR6uK0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/YfFfqMR6uK0?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-2240630553609263955?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/2240630553609263955/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/09/cos-w-tym-jest.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2240630553609263955'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2240630553609263955'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/09/cos-w-tym-jest.html' title='Coś w tym jest'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-5856063537158680954</id><published>2010-08-12T19:45:00.011+02:00</published><updated>2010-08-12T19:55:13.895+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='agora'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyborcza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bmw'/><title type='text'>Brat bratu zgotował ten los</title><content type='html'>Przekazując 90 tys. zł komornikowi, poseł do Parlamentu Europejskiego Jacek Kurski zakończył w tym tygodniu sprawę licytacji swojego bmw x5. Licytacja była pokłosiem procesów z wydającą „Gazetę Wyborczą” spółką Agora, przegranych przez pan posła Kurskiego. Historię konfliktu sam zresztą dość sprawnie opowiedział w poniższym klipie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/rg4kwiFi_4o?fs=1&amp;amp;hl=en_US"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/rg4kwiFi_4o?fs=1&amp;amp;hl=en_US" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym filmie nie ma jednak dość istotnej informacji. Jednym z ważnych przedstawicieli kadry kierowniczej, odsądzanej od czci i wiary przez pana posła Kurskiego Agory, jest inny pan Kurski. &lt;a href="http://wyborcza.pl/1,75545,3874710.html"&gt;Jarosław, starszy brat Jacka, jest zastępcą redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”&lt;/a&gt;. Został nim na początku 2007 r., a więc osiem miesięcy przed wypowiedzią brata, której pokłosiem miała być licytacja bmw x5, ale też na pół roku przed pierwszym niekorzystnym dla brata wyrokiem sądowym w tej sprawie. Z „Gazetą Wyborczą” związany jest zaś od początku lat 90. XX wieku.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-5856063537158680954?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/5856063537158680954/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/08/brat-bratu-zgotowa-ten-los.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5856063537158680954'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/5856063537158680954'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/08/brat-bratu-zgotowa-ten-los.html' title='Brat bratu zgotował ten los'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-6556015205265523803</id><published>2010-07-29T12:11:00.002+02:00</published><updated>2010-07-29T12:28:38.865+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poczta'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uke'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='list'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paczka'/><title type='text'>Nieistniejący priorytet pocztowy</title><content type='html'>Kilka lat temu, Poczta Polska wprowadziła podział przesyłek na ekonomiczne i priorytetowe. Jego jedynym kryterium jest szybkość doręczenia, która dla przesyłek priorytetowych ma wynosić jeden dzień roboczy. Prawdopodobieństwo, że jakakolwiek przesyłka priorytetowa dojdzie do adresata w tym terminie jest jednak takie jak to, czy rzucając monetą otrzyma się orła czy reszkę. I to prawie dosłownie takie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z badań Urzędu Komunikacji Elektronicznej (kiedyś zwał się Urzędem Regulacji Telekomunikacji i Poczty i mimo zmiany nazwy kwestie pocztowe zostały w jego kompetencji) wynika, że zaledwie 56,2 proc. paczek priorytetowych nadanych między 20 kwietnia 2009 r. a 26 kwietnia 2010 r. dotarło do adresata po jednym dniu roboczym. Z podobnych analiz, prowadzonych miedzy majem a wrześniem 2008 r. oraz lipcem a listopadem 2007 r. wynika przy tym, że &lt;a href="http://www.uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead07&amp;news_cat_id=168&amp;news_id=5640&amp;layout=3&amp;page=text#"&gt;terminowość dostarczania paczek priorytetowych powoli, ale systematycznie się pogarsza&lt;/a&gt;. W latach 2007-2008 następnego dnia roboczego docierało do adresata jeszcze prawie 58 proc. takich przesyłek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze &lt;a href="http://www.uke.gov.pl/uke/index.jsp?place=Lead24&amp;news_cat_id=247&amp;news_id=5398&amp;layout=8&amp;page=text#"&gt;gorzej jest z listami&lt;/a&gt;. Z badań prowadzonych dla UKE przez cały 2009 r. wynika, że następnego dnia roboczego do adresata docierało wtedy 52,7 proc. listów priorytetowych. Rok wcześniej było to jeszcze 66,3 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Najtańszy list priorytetowy jest droższy od najtańszego listu zwykłego o 40 gr. Niby niewiele, ale z drugiej strony o jedną czwartą więcej. Różnica w cenie najtańszych paczek wynosi 1 zł 50 gr, czyli niespełna 16 proc. Warto się więc zastanowić czy jest sens płacić więcej za coś czego prawdopodobieństwo przypomina wynik rzutu monetą.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-6556015205265523803?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/6556015205265523803/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/nieistniejacy-priorytet-pocztowy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6556015205265523803'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6556015205265523803'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/nieistniejacy-priorytet-pocztowy.html' title='Nieistniejący priorytet pocztowy'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-4407736112556052062</id><published>2010-07-19T22:34:00.002+02:00</published><updated>2010-07-20T17:35:18.067+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tp'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='netia'/><title type='text'>Czy Telekomunikacja Polska wie kiedy powstała?</title><content type='html'>Chyba nie. A przynajmniej na to wskazuje komunikat opublikowany na stronie TP, przy okazji wyboru jej oferty na trzyletnie świadczenie usług operatora rozległej sieci transmisji danych dla ZUS.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zlecenie ma niebagatelną wartość 31,6 mln zł brutto. I jak &lt;a href="http://biuroprasowe.tp.pl/pr/165764/tp-dostarczy-uslugi-teleinformatyczne-dla-zus?rss=true"&gt;chełpi się operator&lt;/a&gt;, jest przedłużeniem trwającej od ponad 20 lat współpracy TP i ZUS. Dosłownie zdanie to brzmi następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;„TP już od ponad 20 lat jest dostawcą usług teleinformatycznych dla ZUS.”&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Problem tylko w tym, że choć wydaje się, że TP jest z nami od zawsze, to spółka ta powstała w grudniu 1991 r., a świadczenie usług rozpoczęła 1 stycznia 1992 r. Ma więc niecałe 19 lat, a tym samym nie może komukolwiek świadczyć usług przez lat ponad 20.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bezpośrednio przed powstaniem TP usługi telekomunikacyjne i pocztowe świadczyło przedsiębiorstwo o wdzięcznej nazwie: Polska Poczta, Telegraf i Telefon. Podzielono je na Pocztę Polską i Telekomunikację Polską.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niewielu zapewne też wie, że od francuskiego molocha, epatującego w nazwie polskością, starsza jest Netia. Spółka ta została zawiązana 13 lipca 1990 r. Wpis do Rejestru Handlowego uzyskała zaś 7 września 1990 r. Nie równało się to jeszcze rozpoczęciu świadczenia usług, ani nawet pojawieniu marki Netia - słowo to pojawiło się w nazwie operatora dopiero w 1997 r. – ale jako przedsiębiorstwo, Netia jest starsza od TP! Stała się bowiem Netią w wyniku prostej zmiany nazwy, a nie dzielenia lub łączenia innych przedsiębiorstw.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-4407736112556052062?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/4407736112556052062/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/czy-telekomunikacja-polska-wie-kiedy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4407736112556052062'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4407736112556052062'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/czy-telekomunikacja-polska-wie-kiedy.html' title='Czy Telekomunikacja Polska wie kiedy powstała?'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-1937770021456246180</id><published>2010-07-12T13:34:00.006+02:00</published><updated>2010-07-18T12:51:23.533+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tfi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='empik'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fio'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ofe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='merlin.pl'/><title type='text'>Właściciele Merlina.pl znaleźli frajerów</title><content type='html'>W piątek gruchnęła wieść, że Narodowy Fundusz Inwestycyjny Empik Media &amp; Fashion (dalej będę go zwał Empikiem, choć należą do niego również sklepy Smyk i trochę innych) przejmie Merlin.pl. Ma się to odbyć poprzez połączenie sklepu internetowego Empiku z Merlinem.pl, w zamian za co Empik otrzyma 60 proc. akcji spółki Merlin.pl. Jeszcze w tym roku dotychczasowi właściciele Merlina.pl mają otrzymać od Empiku 11,5 mln zł. Rok później mają dostać kolejne 17,2 mln zł. Do końca 2012 r. chcą zaś jeszcze skasować 86,4-101,4 mln zł – tym razem, albo ze sprzedaży pozostałych im akcji Merlina.pl na giełdzie, albo z kasy Empiku jeśliby do debiutu giełdowego nie doszło lub nie udało się z giełdy ściągnąć takich pieniędzy na jakie liczą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Merlina.pl wyceniono łącznie na 115-130 mln zł. Bardzo, bardzo drogo, jak na firmę zarządzaną gorzej niż przeciętny sklepik osiedlowy. Bo mimo niewątpliwej popularności (kto nigdy tam nic nie kupił?) i aury sukcesu budowanej przez właścicieli, Merlin.pl to finansowy trup i jego właściciele nie byliby w stanie dokładać do interesu w nieskończoność. Ale od początku…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Merlin.pl to dziecko Zbigniewa Sykulskiego. Zwał się początkowo Merlin.com.pl, a oficjalnie wystartował w prima aprilis 1999 r. W rzeczywistości rozpoczął sprzedaż już w październiku 1998 r. Był wtedy typową księgarnią i należał do wydawnictwa Prószyński i S-ka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już podczas walnego zgromadzenia w 2003 r. zarząd wnioskował o uchwałę o dalszym istnieniu spółki. Formalnie dlatego, że skumulowana strata do końca 2002 r. sięgnęła 8,7 mln zł i przekroczyła połowę kapitału zakładowego. A naprawdę prawie się z nim zrównała — choć był podwyższany, wynosił 8,9 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ujemny wynik finansowy na początku działalności można zrozumieć. Firma budowała wizerunek, a internet nie był tak popularny jak dzisiaj. Akt założycielski Merlina.pl podpisano w listopadzie 1997 r., czyli dwa lata przed pojawieniem się Neostrady. Nawet duże firmy nie miały wtedy stron WWW czy adresów e-mail.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2002 r. Prószyński i S-ka sprzedała pion czasopism Agorze (m.in. "Gazeta Wyborcza", radio Tok FM, radio Złote Przeboje i firma reklamy zewnętrznej AMS). Miał tam trafić i Merlin.pl, ale strony transakcji nie dogadały się co do jego ceny. Mimo to e-biznes opuścił spółkę Prószyński i S-ka. Głównym udziałowcem Merlina.pl został jego pomysłodawca - Zbigniew Sykulski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2004 r. pojawił się zysk. E-sklep zarobił na czysto 0,6 mln zł przy 31,4 mln zł przychodów. Ale w 2005 r., mimo wzrostu przychodów do 42 mln zł, zysk stopniał do zaledwie 0,1 mln zł. Mniej więcej wtedy Merlina.pl dokapitalizował Piotr Wilam, pierwszy szef portalu Onet. Sąd rejestrowy zakwestionował jednak pierwszy z proponowanych sposobów rozliczenia transakcji. Uznał, że ze względu na powtarzające się straty, kapitał przypadający na trzy czwarte udziałów pozostających w rękach dotychczasowych wspólników, w dużej mierze istniał tylko na papierze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W 2006 r. spółka obniżyła kapitał zakładowy z 13 do 1,3 mln zł. Powód? Stworzenie rezerwy bilansowej na pokrycie strat. Tylko w 2006 r. wyniosły one 6,8 mln zł. Rok później wzrosły do 9,8 mln zł. W roku 2008 Merlin.pl pobił rekord - stracił 10,1 mln zł. W ubiegłym roku, z przychodami ze sprzedaży na poziomie 101 mln zł, Merlin.pl był na minusie prawie 0,7 mln zł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sprzedając za grubo ponad 100 mln zł spółkę, w której efemeryczny zysk był jedynie epizodem, akcjonariusze Merlina.pl zrobili więc doskonały interes. Nabywców można zaś nazwać frajerami. Tyle, że Empik to firma giełdowa, w której akcjonariacie pod koniec 2009 r. było przynajmniej 12 z 14 działających OFE. Sklep-bankruta mogła więc pośrednio kupić znaczna część Polaków. Czy tak się stało nie wiadomo, bo przy relatywnie małych pakietach akcji OFE nie muszą na bieżąco informować o zmianach swojego zaangażowania kapitałowego w poszczególne spółki. Pewne jest jednak, że cieszyć się nie mogą uczestnicy Aviva OFE, bo ma on aż 11,9 proc. akcji Empiku. Ponad 5 proc. akcji Empiku mają też firmy zarządzające funduszami inwestycyjnymi Arka i Pioneer.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-1937770021456246180?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/1937770021456246180/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/wasciciele-merlinapl-znalezli-frajerow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1937770021456246180'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1937770021456246180'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/07/wasciciele-merlinapl-znalezli-frajerow.html' title='Właściciele Merlina.pl znaleźli frajerów'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-1953088339008532928</id><published>2010-04-18T12:16:00.007+02:00</published><updated>2010-04-18T14:49:20.367+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='reklama'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samolot'/><title type='text'>Bezwypadkowy samolot tanio sprzedam</title><content type='html'>W zasadzie nie wiem czy tanio. W każdym razie za 3,2 mln dolarów amerykańskich. Ale nie chodzi o cenę, lecz o treść ogłoszenia, które znalazłem w „Pulsie Biznesu” z wtorku 13 kwietnia 2010 r.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W zasadzie ogłoszenie jak ogłoszenie. Opis maszyny, cena, kontakt do sprzedającego. Tuż przed końcem znalazło się jednak słowo „bezwypadkowy”. W ogłoszeniu opublikowanym dokładnie trzy dni po katastrofie prezydenckiego tupolewa, ta sztampowa formułka, znana z ogłoszeń motoryzacyjnych, nabiera specyficznego znaczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S8r-xCmTDFI/AAAAAAAAALo/3-5or742tZY/s1600/reklama2.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S8r-xCmTDFI/AAAAAAAAALo/3-5or742tZY/s400/reklama2.jpeg" width="350" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-1953088339008532928?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/1953088339008532928/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/bezwypadkowy-samolot-tanio-sprzedam.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1953088339008532928'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/1953088339008532928'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/bezwypadkowy-samolot-tanio-sprzedam.html' title='Bezwypadkowy samolot tanio sprzedam'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S8r-xCmTDFI/AAAAAAAAALo/3-5or742tZY/s72-c/reklama2.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-3218759628432306550</id><published>2010-04-17T10:21:00.000+02:00</published><updated>2010-04-17T10:21:13.583+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatki'/><title type='text'>Czy podatki to rozyrwka?</title><content type='html'>Dla nikogo normalnego nie. Ale kierownictwo Urzędu Skarbowego w Grodzisku Mazowieckim jest chyba innego zdania. W tamtejszym kinie miało się wczoraj odbyć spotkanie informacyjne dotyczące zasad rejestracji działalności gospodarczej w ramach tzw. jednego okienka oraz zasad realizacji zobowiązań podatkowych. Jego adresatami miały być osoby, które niedawno rozpoczęły lub dopiero zamierzają rozpocząć prowadzenie działalności gospodarczej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Spotkanie zostało odwołane. Przyczyna? Żałoba narodowa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oficjalny komunikat w tej sprawie brzmi następująco:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;b&gt;&lt;i&gt;„Naczelnik Urzędu Skarbowego w Grodzisku Mazowieckim informuje, że w związku z ogłoszeniem żałoby narodowej, po konsultacji z Burmistrzem Miasta i Gminy Grodzisk Mazowiecki podjęto decyzje o odwołaniu spotkania informacyjnego dla podatników, które miało odbyć się w piątek 16 kwietnia 2010r. godz. 10,00 w sali kinowej Centrum Kultury w Grodzisku Mazowieckim przy ul. Spółdzielczej 9. Spotkanie odbędzie się w późniejszym terminie.”&lt;/i&gt;&lt;/b&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Zaiste kuriozalna argumentacja. Istotą żałoby – zarówno tej narodowej jak i zupełnie prywatnej – jest powstrzymanie się od rozrywek, np. koncertów czy zawodów sportowych. Jaki związek z jakąkolwiek żałobą ma informowanie ludzi o zasadach rozliczeń podatkowych? Czy jakikolwiek początkujący przedsiębiorca, najczęściej prowadzący zapewne jednoosobową działalność gospodarczą, przyszedłby na to spotkanie w celach rozrywkowych? A wreszcie, czy grodziski urząd z okazji żałoby przestał egzekwować obowiązki podatkowe?&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-3218759628432306550?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/3218759628432306550/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/czy-podatki-to-rozyrwka.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3218759628432306550'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3218759628432306550'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/czy-podatki-to-rozyrwka.html' title='Czy podatki to rozyrwka?'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-4098319145656256280</id><published>2010-04-05T17:40:00.002+02:00</published><updated>2010-04-05T17:44:13.815+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='budżet'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rezerwa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nbp'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='deficyt'/><title type='text'>Ludzie Tuska przebili Kołodkę i Leppera</title><content type='html'>W ostatnich dniach zaostrzył się spór między Radą Polityki Pieniężnej a zarządem NBP. Dotyczy on sposobu wykorzystania zysku NBP. Rada chciałaby przeznaczyć go na pokrycie deficytu budżetu państwa. Pomysł nie nowy, bo zgłoszony na przełomie 2005 i 2006 r. przez Andrzeja Leppera, a w roku 2003 przez Grzegorza Kołodkę. A i tło takich zapędów się na przestrzeni lat nie zmienia. Taki czy inny rząd nie ma chęci ani koncepcji wprowadzenia jakichkolwiek zmian strukturalnych, które przyczyniłyby się do zmniejszenia deficytu budżetowego, aż w końcu zaczyna mieć przysłowiowy nóż na gardle. Wtedy spogląda na bilans NBP i widzi tam miliardy oszczędności wynikających ze zmian kursu złotego wobec walut obcych. Tak drobny szczegół jak to, że NBP działalności gospodarczej sensu stricto nie prowadzi i rezerwy tej instytucji to raczej zapisy księgowe niż realne pieniądze, jest oczywiście ignorowany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Aktualna awantura pokazała jednak skrajny brak szacunku dla zasad demokratycznego państwa prawnego ze strony członków Rady Polityki Pieniężnej desygnowanych przez zaplecze polityczne rządu Donalda Tuska. Grupa ta mając większość w radzie przegłosowała zmianę zasad tworzenia rezerwy rewaluacyjnej. Niby w porządku bo rada ma do tego prawo. Tyle, że jej &lt;a href="http://www.nbp.pl/home.aspx?f=/aktualnosci/wiadomosci_2010/2010_03_31_rpp.html"&gt;uchwała została podjęta 30 marca 2010 r., a ma być zastosowana do sprawozdania finansowego za rok 2009&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic to, że Trybunał Konstytucyjny stwierdził, że zmiany podatkowe muszą być podejmowane na tyle wcześnie by można je opublikować co najmniej miesiąc przed rozpoczęciem roku podatkowego, którego mają dotyczyć. Nic to, że orzekł także, że niektóre zmiany w prawie wyborczym powinny mieć miejsce co najmniej pół roku przed wyborami, rozumianymi nie tylko jako sam akt głosowania, ale jako całość czynności objętych kalendarzem wyborczym. Nominaci pana Tuska uznali, że zmian zasad księgowania obowiązujących w NBP można dokonywać trzy miesiące po zakończeniu roku, którego mają dotyczyć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A przecież nawet pan Lepper dbał o to by wszystko było lege artis i przed dobraniem się do rezerwy rewaluacyjnej chciał zmienić ustawę o NBP. Pan Kołodko postawił zaś na „urobienie” NBP, czyli klasyczną metodę dogadywania się rządów z niezależnymi instytucjami państwowymi w krajach demokratycznych. A mimo to Hanna Gronkiewicz-Waltz publicznie wypowiadała się przeciwko jego pomysłom. Gdy w dużo brutalniejszy sposób, skoku na NBP dokonują jej polityczni poplecznicy, sprzeciwów byłej szefowej banku centralnego jakoś nie słychać. Siedzi sobie cicho w pewnym pałacu, na placu – nomen omen - Bankowym.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-4098319145656256280?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/4098319145656256280/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/ludzie-tuska-przebili-koodke-i-leppera.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4098319145656256280'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4098319145656256280'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/04/ludzie-tuska-przebili-koodke-i-leppera.html' title='Ludzie Tuska przebili Kołodkę i Leppera'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-3610836728229468116</id><published>2010-02-07T12:27:00.007+01:00</published><updated>2010-02-07T23:48:45.263+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='piekarz'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podatki'/><title type='text'>Raczej krętacz niż dobroczyńca</title><content type='html'>Sporą popularność w mediach zyskał swego czasu legnicki piekarz Waldemar Gronowski. Fiskus nałożył na niego karę, której nie zdołał zapłacić, w wyniku czego zamknął piekarnię i został bezrobotnym. Na lewo i prawo przedstawiał się przy tej okazji jako ofiara bezduszności organów skarbowych. Miał być ukarany za to, że nie płacił podatku od pieczywa przekazywanego stołówce dla biednych, domom dziecka i szkolnym świetlicom.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tyle, że pan Gronowski nie jest taki święty za jakiego chce uchodzić, a raczej cwaniaczkiem robiącym niekiepskie przewały w księgowości. Wskazuje na to dokumentacja jego sporu z fiskusem, zakończonego ledwie kilka dni temu prawomocnym wyrokiem NSA.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Legnicki piekarz po prostu nie ewidencjonował części sprzedaży i unikał tym samym podatku dochodowego i VAT. Urzędnicy skarbowi doszli do tego wniosku porównując ilość kupowanych przez piekarnię surowców do produkcji z ilością sprzedawanego pieczywa. Pan Gronowski kwestionował oczywiście opinię powołanego na tę okoliczność biegłego, ale naprawdę trudno uwierzyć w to, że w ciągu roku w piekarni rozsypało się lub zostało zmarnowane w wyniku awarii maszyn 19,5 tony mąki. Toż to skrajna niegospodarność! Ponad 50 kilogramów dziennie licząc z niedzielami i świętami. Jak zwykła, nieprzemysłowa, piekarnia była w stanie istnieć pozwalając sobie na takie marnotrawstwo?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwnym trafem, kontrola skarbowa w cudowny sposób doprowadziła też do zwiększenia obrotów rejestrowanych na kasie fiskalnej. W całym 2003 r. (tego roku dotyczyła kontrola) zaewidencjonowano 9942 takie transakcje, co oznaczałoby, że piekarnia miała 33 klientów dziennie. Tymczasem, tylko w kwietniu 2005 r. (trwała już kontrola) operacji takich było 1646, co oznacza 63 klientów dziennie. Gdy w maju 2005 r. kontrolerzy fiskusa szczególnie uważnie zaczęli przyglądać się kasie nastąpiła zaś prawdziwa eksplozja sprzedaży. Piekarnia zarejestrowała 6338 transakcji, czyli 264 klientów dziennie. Średni utarg dzienny rejestrowany przez kasę osiągnął 631 zł 60 gr, podczas gdy jeszcze w styczniu wynosił zaledwie 90 zł 60 gr. Wzrósł więc prawie siedmiokrotnie! Patrząc na doświadczenia legniczanina, każdy uczciwy przedsiębiorca powinien więc błagać – i to na kolanach – urząd skarbowy o przeprowadzenie kontroli. Siedmiokrotny wzrost obrotów to przecież nie lada gratka. Tylko w maju 2005 r. firma pana Gronowskiego zaewidencjonowała przecież sprzedaż równą 64,2 proc. sprzedaży z całego roku 2003.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na ten cudowny wzrost popytu na wypieki pan Gronowski miał oczywiście wytłumaczenie. Jego zdaniem, skokowy wzrost sprzedaży spowodowało wprowadzenie do oferty słodkich bułek i zamieszczenie nad sklepem reklamy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już WSA we Wrocławiu uznał takie tłumaczenie za nieprzekonujące. Z czym zresztą trudno się nie zgodzić.&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Sąd, uwzględniając w tym zakresie doświadczenie życiowe, podziela pogląd (…) że czynniki te nie miały wpływu lub tylko minimalny na sprzedaż w sklepie. Gdy chodzi o umieszczenie szyldu nad sklepem, który w tym miejscu funkcjonuje od wielu lat, to trudno przeceniać wpływ takiej reklamy na wzrost obrotów. (…) Podobnie, wprowadzenie do sprzedaży słodkich bułek, niezależnie od ich walorów smakowych, nie stanowi w obecnych czasach takiej atrakcji, aby efektem tego było 7 - krotne zwiększenie sprzedaży. Ponadto, sklep cały czas miał w ofercie różnego rodzaju słodkie bułki, o czym świadczy chociażby bardzo duża ilość zużywanej do wypieków (…) marmolady.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Co do przekazywania pieczywa na cele charytatywne, to rzeczywiście część kary wynikała z nienaliczenia podatku od tych darowizn. Takie były bowiem przepisy w roku 2003, którego dotyczyła kontrola skarbowa (potem zostały zmienione). Warto jednak zauważyć, że była to część relatywnie niewielka. Zaledwie 6 proc. ogółu kary. Pozostałe 94 proc. wynikało z machlojek księgowych piekarza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zresztą i sama działalność społeczna nie wyglądała tak jak przedstawiał ją legniczanin. Na cele charytatywne przekazywał on to co nie sprzedało się w sklepach, do których dostarczał pieczywo. Ile tego było trudno było określić, bo pan Gronowski i jego hurtowi klienci nie ewidencjonowali zwrotów. Tylko jedna firma miała w tym zakresie kompletną dokumentację i właśnie przy jej wykorzystaniu fiskus ustalił szacunkowo średni wskaźnik wielkości zwrotów. Okazał się on zresztą zbieżny z ustnymi zeznaniami innych kontrahentów piekarni. Wskaźnik ten, odniesiony do ustalonej przez biegłego wielkości produkowanego pieczywa, pozwolił organom skarbowym i sądom na stwierdzenie, że przyjęta do opodatkowania wielkość darowanego chleba była niższa niż twierdził pan Gronowski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten ostatni wskazał dziewięć instytucji, do których miał nieodpłatnie przekazywać pieczywo. Kolejne kilka pojawiło się w piśmie komitetu społecznego, który powstał w celu walki o zwolnienie piekarza z podatku od darowizn. Pracownicy fiskusa wystąpili do nich z prośbą o potwierdzenie otrzymania darowizn. Na 15 indagowanych organizacji, jedynie pięć potwierdziło dobroczynność pana Gronowskiego.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-3610836728229468116?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/3610836728229468116/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/02/raczej-kretacz-niz-dobroczynca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3610836728229468116'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/3610836728229468116'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/02/raczej-kretacz-niz-dobroczynca.html' title='Raczej krętacz niż dobroczyńca'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-2459905685455591625</id><published>2010-01-28T18:47:00.012+01:00</published><updated>2010-01-28T21:07:40.480+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='krawat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rzeczpospolita'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='co2'/><title type='text'>Krawaciarskie klimaty polskiego dziennikarstwa</title><content type='html'>Zajrzałem do gazety i natknąłem się na pewien artykuł. Już tzw. lead był frapujący:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Zwolennicy luzu w biurowej modzie mają teraz za sobą ekologię. Pracownicy „pod krawatem” nie obejdą się latem bez klimatyzacji, a zimą podkręcają ogrzewanie”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Potem było kilka zdań o tym, że na forum ekonomicznym w Davos organizatorzy oczekują od uczestników braku krawatów, co ma sprzyjać swobodniejszej wymianie zdań. Ale każde następne zdanie tekstu wprawiało mnie w coraz większe osłupienie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Zwolennikom luzu w biurowej modzie sprzyja teraz dodatkowo walka z globalnym ociepleniem. Ekolodzy argumentują, że formalny biznesowy styl jest bardzo energochłonny; latem zwiększa zużycie klimatyzacji, a zimą ogrzewania, nie wspominając o energii na prasowanie koszul i bluzek.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;I dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„W światowej czołówce proekologicznych zmian w modzie są władze Japonii, które tej zimy zachęcały pracowników biur, by klasyczny zestaw garnitur i koszulę z krawatem zamienili na ciepłe swetry, golfy i kamizelki. To by pozwoliło obniżyć temperaturę w biurach do 19 – 20 stopni C zamiast standardowych 24 – 25 stopni C i ograniczyć zużycie energii a więc emisję CO2.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Przyszło mi na myśl, że brak tu energetycznych kosztów wytworzenia koszul i krawatów w porównaniu do swetrów, golfów i kamizelek. Poza tym wszyscy przecież wkładamy swetry, golfy czy kamizelki na gołe ciało i w przeciwieństwie do koszul i bluzek nigdy ich nie prasujemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytałem jednak dalej:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Podobną „bezkrawatową” kampanię władze Japonii od kilku lat prowadzą latem, zachęcając do rezygnacji z garniturów i krawatów na rzecz koszul z krótkim rękawem.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;To już lepszy pomysł. Ale dlaczego taki na pół gwizdka? Posuńmy się dalej. Zwłaszcza wśród pań. Topless to dopiero energooszczędność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Letnie akcje proekologicznego poluzowania stroju coraz częściej są też prowadzone w firmach. Gdy przed kilkoma tygodniami grupa pracowników z Bombaju rozpoczęła kampanię przeciw krawatom głównym argumentem była właśnie ochrona środowiska. Protestujący argumentowali, że w krawatach ludzie czują się cieplej, więc podkręcają klimatyzację, zwiększając tym samym emisję CO2.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Nie rozumiem. Przecież zaledwie akapit wcześniej było napisane, że Japończycy uważają, że w krawatach ludziom jest za zimno i rezygnacja z nich pozwoli zaoszczędzić na ogrzewaniu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie poddałem się. Przeczytałem jeszcze kilka linijek:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;„Letnia rezygnacja z garnituru staje się modna w biurach Hiszpanii i we Włoszech, gdzie koncern energetyczny Eni w ramach akcji „Eni zdejmuje krawat” zachęca pracowników do mniej formalnego stroju, by ograniczyć zużycie energii i zwiększyć komfort pracy. Koncern wyliczył, że utrzymując w biurach temperaturę o 1 stopień wyższą, firma zmniejsza o 9 proc. zużycie energii na klimatyzację, co w sezonie redukuje emisję CO2 o 175 ton.”&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Wreszcie do mnie dotarło. Noszenie krawatów powoduje, że w zimę trzeba zużywać więcej energii na ogrzewanie, a w lecie na chłodzenie pomieszczeń. Krawat to po prostu główny odpowiedzialny za emisję dwutlenku węgla!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Autorką artykułu &lt;a href="http://www.rp.pl/artykul/425369.html"&gt;„Krawat a globalne ocieplenie”&lt;/a&gt; jest Anita Błaszczak, a został on opublikowany w „Rzeczpospolitej” z 27 stycznia 2010 r. Dwa dni wcześniej, podczas procesu o ochronę dóbr osobistych, który prezydentowi Sopotu Jackowi Karnowskiemu (&lt;a href="http://www.sopot.pl/eGmina/pl/cityzone/Urzad_miasta/Podstawowe_informacje/Rada_miasta/"&gt;ewidentnemu krawaciarzowi&lt;/a&gt;) wytoczył biznesmen Sławomir Julke, wyszło na jaw, że Piotr Kubiak współautor opublikowanego w "Rzeczpospolitej" tekstu o relacjach panów Karnowskiego i Julkego, &lt;a href="http://www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=21474"&gt;otrzymał od tego ostatniego przelew na kwotę 5 tys. zł&lt;/a&gt;. Dla Pawła Lisickiego, redaktora naczelnego gazety, to jednak nie problem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I pomyśleć, że „Rzeczpospolita” była kiedyś w Polsce niedościgłym wzorem dziennikarstwa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wracając do kwestii krawatów. Warto pamiętać, że „klient w krawacie jest mniej awanturujący się”.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-2459905685455591625?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/2459905685455591625/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/rzeczpospolita-krawaciarska.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2459905685455591625'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2459905685455591625'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/rzeczpospolita-krawaciarska.html' title='Krawaciarskie klimaty polskiego dziennikarstwa'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-7127789348944854011</id><published>2010-01-17T13:21:00.002+01:00</published><updated>2010-01-17T13:36:05.635+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kindle'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='amazon.com'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='książki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wydawnictwa'/><title type='text'>Żegnamy wydawnictwa książkowe?</title><content type='html'>Telewizja miała unicestwić radio, a wideo – kina. Nic takiego się jednak nie stało. Całkiem prawdopodobne wydaje się za to, że znikną papierowe książki i ich wydawnictwa W każdym razie większość z nich.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przed świętami Bożego Narodzenia 2009 roku, sklep internetowy &lt;a href="http://phx.corporate-ir.net/phoenix.zhtml?c=176060&amp;p=irol-newsArticle&amp;ID=1369429&amp;highlight="&gt;Amazon.com sprzedał mniej klasycznych, papierowych książek niż e-booków przeznaczonych dla czytnika Kindle&lt;/a&gt;. Pierwsza jego wersja pojawiła się w 2007 r. a obecnie można nań pobrać 390 tys. tytułów. Ponad 300 tys. z nich to publikacje anglojęzyczne, ale w październiku 2009 r. Amazon.com zaczął oferować dostawy swojego czytnika e-booków do 100 innych krajów niż USA, więc elektronicznych książek w językach innych niż angielski będzie przybywać. Tym bardziej, że pomysł ikony e-handlu kopiują inni. Nawet w Polsce powstał projekt &lt;a href="http://www.eclicto.pl/"&gt;eClicto&lt;/a&gt;, za którym stoi grupa kapitałowa Kolporter.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://2.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S1MDpE4gSII/AAAAAAAAAEA/h63RDClSoCA/s1600-h/On_Book.gif"&gt;&lt;img style="display:block; margin:0px auto 10px; text-align:center;cursor:pointer; cursor:hand;width: 400px; height: 119px;" src="http://2.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S1MDpE4gSII/AAAAAAAAAEA/h63RDClSoCA/s400/On_Book.gif" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5427685980131838082" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Po co więc przeciętnemu autorowi firmy zwane wydawnictwami? Przy książkach papierowych zajmują się adiustacją tekstu, zamawianiem usług poligraficznych, dystrybucją oraz promocją gotowych już książek. Te trzy ostatnie kwestie wymagają przy tym zaangażowania poważnych środków finansowych. Ale przy e-bookach? Poligrafia i dystrybucja właściwie przestają istnieć, bo sprowadzają się do dostarczenia tekstu książki w pliku o odpowiednim formacie do sklepu internetowego. Jest to w zasadzie przedsięwzięcie bezkosztowe. Redaktora, który wcześniej przejrzy tekst pod względem językowym, autor też może znaleźć samemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wydaje się więc, że jedyne do czego może się przydać firma zwana wydawnictwem to promocja tytułu. Tyle, że era Internetu zakwestionowała już i takie podejście. Wykazała przy tym dość kiepskie wyczucie rynku ze strony oficyn książkowych. „Thunderland”, debiutancka powieść &lt;a href="http://www.brandonmassey.com/"&gt;Brandona Massey’a&lt;/a&gt;, nie znalazła początkowo uznania przemysłu wydawniczego. W 1999 r. została więc przez autora opublikowana w systemie druku na żądanie, bazującym na technologii cyfrowej, gorszej jakościowo od typowego książkowego offsetu, ale pozwalającej na druk każdego egzemplarza dopiero po tym jak przez Internet wpłynęło zamówienie od konkretnego czytelnika. Jaki popełnili błąd, wydawcy mogli się przekonać dopiero w 2002 r. Wtedy Brandon Massey związany był już kontraktem z jednym z tradycyjnych wydawnictw, a reedycja jego opowiadania trafiła do oferty Amazon.com. Gdy informację o tym, opublikował w sieci, w ciągu zaledwie sześciu godzin jego dzieło w rankingu bestsellerów skoczyło z pozycji w okolicach 1,3 mln na trzytysięczną.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do czego jest więc potrzebny przeciętnemu autorowi, doliczający swoją prowizję do wszystkiego czego się tknie, pośrednik jakim jest wydawnictwo? Może się przydać do koordynacji prac nad dziełami zbiorowymi o dużej dozie wiedzy specjalistycznej, np. encyklopediami, leksykonami. Zapewne przetrwają też wydawnictwa specjalizujące się w publikacjach trudnych do digitalizacji np. albumach i atlasach. Ale czy w erze e-booków jest miejsce dla pozostałych?&lt;/p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-7127789348944854011?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/7127789348944854011/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/zegnamy-wydawnictwa-ksiazkowe.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7127789348944854011'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7127789348944854011'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/zegnamy-wydawnictwa-ksiazkowe.html' title='Żegnamy wydawnictwa książkowe?'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_SewbB17fLzo/S1MDpE4gSII/AAAAAAAAAEA/h63RDClSoCA/s72-c/On_Book.gif' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-2517567321164917545</id><published>2010-01-14T23:29:00.016+01:00</published><updated>2010-01-14T23:58:09.717+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pte'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zus'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ofe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='emerytura'/><title type='text'>Składam na emeryturę, nie na dziurę</title><content type='html'>Kilka dni temu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej narodził się dokument zatytułowany: &lt;a href="http://www.mpips.gov.pl/bip/index.php?idkat=2284"&gt;„Założenia do projektu ustawy zmieniającej ustawę o emeryturach kapitałowych oraz niektóre inne ustawy”&lt;/a&gt;. Relacjonujące go media skoncentrowały się na zawartej w nim propozycji jednorazowej wypłaty środków z OFE po osiągnięciu wieku emerytalnego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomijając kwestię tego czy jest to rozwiązanie dobre czy złe, warto zwrócić uwagę, że gdyby proponowane zmiany weszły w życie, to z OFE niewiele byłoby do wypłacenia, a pokolenie dzisiejszych 20, 30-latków byłoby zdane na łaskę ZUS, od którego niewydolności reforma emerytalna z końca XX wieku miała ich przynajmniej częściowo uniezależnić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Każdy urodzony w 1969 r. i później odkłada na emeryturę blisko 20 proc. swojej pensji brutto (trochę inaczej jest w przypadku bardzo dobrze zarabiających, ale zważywszy, że większości to nie dotyczy, dla czystości rozważań pominę ten wątek). Do ZUS wysyłane jest 12,22 proc., do OFE 7,3 proc. Tymczasem peeselowska minister Jolanta Fedak, proponuje by do OFE trafiało zaledwie 3 proc. pensji brutto, a do ZUS – 16,52 proc.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przeciwko OFE podnosi się wiele argumentów. Główne dotyczą tego, że zarządzające nimi PTE za dużo zarabiają na składkach emerytalnych i mało efektywnie pomnażają powierzone im środki. Tyle, że nowe pomysły nie zmierzają do usunięcia tych mankamentów. W uzasadnieniu proponowanych zmian można przeczytać:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Projektowana regulacja spowoduje zmniejszenie części składki emerytalnej przekazywanej do OFE z obowiązującej obecnie stawki 7,3% podstawy wymiaru do poziomu 3% i zaksięgowaniu tej różnicy w dochodach FUS (ok 13 mld zł w 2010 r.).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W związku z tym, po stronie budżetu państwa zmniejszeniu ulegną rozchody z tytułu transferu do FUS dotyczące ubytku składki przekazanej do OFE (ok 13 mld zł w 2010 r.), co nie będzie miało wpływu na deficyt budżetu państwa. Jednocześnie spowoduje to zmniejszenie potrzeb pożyczkowych budżetu państwa tj. emisji SPW (ok 13 mld zł w 2010 r.), co będzie miało wpływ na spadek wydatków budżetu państwa przeznaczonych na koszty obsługi zadłużenia i tym samym redukcje deficytu budżetowego oraz na zmniejszenie się państwowego długu publicznego (w 2010 r o ok 13 mld zł zwiększone o koszty obsługi)."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;W ludzkim języku znaczy to, że składki emerytalne moje i moich rówieśników mają posłużyć załataniu dziury w budżecie państwa. Na to absolutnie się nie zgadzam, bo blisko 20 proc. mojej pensji to składka na emeryturę, a nie na dziurę. I myślę, że szybciej będę miał jakiś pożytek z tych 7,3 proc. trafiających do OFE niż 12,22 proc., które już teraz inkasuje ZUS. Bo jaka jest efektywność tej ostatniej instytucji to każdy wie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co do dziury budżetowej to mam dwie zasadnicze propozycje: zmniejszyć liczbę urzędników i zlikwidować KRUS. Niech wieśniacy płacą takie same składki jak mieszczuchy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na koniec, pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jedno zdanie z dokumentu, pod którym podpisała się dyrektor departamentu prawnego Magdalena Fabisiak:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;blockquote&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;"Obecna wysokość składek przekazywanych do OFE zwiększa deficyt sektora finansów publicznych i powoduje wzrost kosztów obsługi długu publicznego."&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;&lt;/blockquote&gt;&lt;br /&gt;Niech mi zatem pani dyrektor wskaże jedno zobowiązanie finansowe, które w imieniu państwa zaciągnął jakikolwiek OFE lub zarządzające nim PTE. Jedno, i to choć na jeden złoty. Nie ma? Zatem tego zdania nie da się nazwać inaczej niż kłamstwem.&lt;/ p&gt;&lt;p&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-2517567321164917545?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/2517567321164917545/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/skadam-na-emeryture-nie-na-dziure.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2517567321164917545'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/2517567321164917545'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2010/01/skadam-na-emeryture-nie-na-dziure.html' title='Składam na emeryturę, nie na dziurę'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-8886839873148217631</id><published>2009-11-12T13:09:00.005+01:00</published><updated>2009-11-12T13:15:11.716+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zdrowie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tvn'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kopacz'/><title type='text'>Genialny materiał Faktów TVN</title><content type='html'>&lt;p&gt;&lt;a href="http://www.tvn24.pl/2281707,28377,0,0,1,wideo.html"&gt;http://www.tvn24.pl/2281707,28377,0,0,1,wideo.html&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-8886839873148217631?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/8886839873148217631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/11/genialny-materia-faktow-tvn.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8886839873148217631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/8886839873148217631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/11/genialny-materia-faktow-tvn.html' title='Genialny materiał Faktów TVN'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-7324205339247228059</id><published>2009-10-30T13:18:00.010+01:00</published><updated>2009-10-30T18:08:22.931+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tesco'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='carrefour'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='cukier'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='olej'/><title type='text'>Logika handlu według Carrefoura</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dotychczas uważałem, że jedną z podstawowych zasad handlu jest to, że jeśli ktoś kupuje więcej jakiegoś towaru to jest w stanie uzyskać niższą cenę jednostkową. To jeden z powodów zróżnicowania cen w handlu hurtowym i detalicznym. Zresztą i w detalu występuje ta zasada. Przykład? Supermarket Tesco. Cena kilograma cukru 2 zł 59 gr. Przy jednorazowym zakupie 10 kg – już tylko 2 zł 33 gr.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jednak tego samego dnia co Tesco zwiedziłem również Carrefoura. Tam zasady są inne. Litrowa butelka oleju Kujawskiego kosztowała 5 zł 29 gr, a trzylitrowa 16 zł 28 gr. Innymi słowy, kupując większe opakowanie płaciło się 41 groszy więcej, niż za mające łącznie taką samą pojemność, trzy opakowania mniejsze. Litr oleju w dużej butelce był droższy o prawie 14 groszy od litra takiego samego oleju w mniejszej butelce.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Odczekałem 15 dni i złożyłem kolejną wizytę w Carrefourze. Litrowa butelka oleju Kujawskiego podrożała do 5 zł 44 gr. Trzylitrowa też podrożała – do 16 zł 95 gr. Kupując większe opakowanie, płaci się więc już nie 41 a 63 grosze więcej, niż za trzy mniejsze o łącznie takiej samej pojemności. Litr oleju w dużej butelce jest już 21 groszy droższy od litra takiego samego oleju w mniejszej butelce.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-7324205339247228059?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/7324205339247228059/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/10/logika-handlu-wedug-carrefoura.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7324205339247228059'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/7324205339247228059'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/10/logika-handlu-wedug-carrefoura.html' title='Logika handlu według Carrefoura'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-4363985507173877466</id><published>2009-10-09T20:48:00.006+02:00</published><updated>2009-10-10T09:14:37.888+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pożyczka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pzu'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='eureko'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='obligacje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='islandia'/><title type='text'>Złe Eureko i dobra Islandia</title><content type='html'>&lt;p&gt;Dwa dni po tym jak Ministerstwo Skarbu Państwa zawarło z Eureko ugodę kończącą dziewięcioletni spór o PZU, Ministerstwo Finansów zdecydowało się udzielić Islandii dość specyficznej pożyczki o wartości 630 mln zł. &lt;a href="http://www.mf.gov.pl/dokument.php?const=1&amp;amp;dzial=153&amp;amp;id=186738&amp;amp;typ=news"&gt;Warunki kontraktu z Islandią&lt;/a&gt; sprowadzają się do tego, że za pożyczone pieniądze wyspiarski kraj kupi nasze obligacje. Powstaje więc dość istotne pytanie: kto tu komu pożycza? Jest ono jeszcze istotniejsze jeśli przypomnimy sobie kwestie związane ze sporem o PZU.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Jednym z zarzutów stawianych Eureko było to, że kupiło PZU za pieniądze PZU. Nie chodzi przy tym o umowę z 1999 r., na mocy której konsorcjum Eureko i BIG Banku Gdańskiego (obecnie Bank Millennium) kupiło 30 proc. akcji ubezpieczyciela, lecz o aneks z 2000 r. na mocy którego Eureko uzyskało możliwość dokupienia kolejnych 21 proc. akcji. W tymże 2000 r., PZU ulokowało 2 mld zł w TFI Skarbiec. Pieniądze te miały następnie przewędrować do BIG Banku Gdańskiego, a za jego pośrednictwem do instytucji związanej z Eureko, co zabezpieczyło temu ostatniemu możliwość kupna akcji PZU.&lt;/p&gt;&lt;p&gt;Abstrahując od tego jak w rzeczywistości było z PZU, warto wrócić do Islandii, która ma kupić nasze obligacje (a więc udzielić nam pożyczki) za pieniądze, które sami jej pożyczy. Z komunikatu Ministerstwa Finansów wynika, że nominalnie coś na tym zarobimy. Do końca 2015 r. koszt tej operacji będzie wynosił dla Islandii 2 proc. rocznie, ale w latach 2016-2022 już tylko 1,3 proc. Jak na pożyczkę to stawki symboliczne, a biorąc jeszcze pod uwagę wartość pieniądza w czasie, już teraz można stwierdzić, że prawie na pewno do tego interesu dołożymy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-4363985507173877466?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/4363985507173877466/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/10/ze-eureko-i-dobra-islandia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4363985507173877466'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/4363985507173877466'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/10/ze-eureko-i-dobra-islandia.html' title='Złe Eureko i dobra Islandia'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-3366284178819423626.post-6687995316682129171</id><published>2009-09-20T09:19:00.000+02:00</published><updated>2009-09-20T09:23:04.838+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='baza'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rakiety'/><title type='text'>Godzina mówi wiele</title><content type='html'>Zaledwie 17 września 2009 r. Amerykanie oficjalnie ogłosili wycofanie się z projektu tzw. tarczy antyrakietowej, którego częścią miała być budowa wyrzutni rakiet przechwytujących na terytorium Polski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Już twierdzi się, że to ukłon Stanów Zjednoczonych wobec Rosji, która równe 60 lat wcześniej napadła na Polskę. Wydawany przez Niemców szmatławiec „Fakt” dał nawet na pierwszej stronie tytuł następującej treści: „Zdrada! USA sprzedały nas Rosji i wbiły nam nóż w plecy”. Z drugiej strony, publikuje się &lt;a href="http://www.tvn24.pl/-1,1620078,0,1,nie-tesknimy-za-tarcza,wiadomosc.html"&gt;sondaże&lt;/a&gt;, z których wynika, że większość z nas wcale amerykańskiej bazy u nas nie chciała. Dyskutuje się też nad faktycznym znaczeniem wojskowym tarczy rakietowej i &lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/5497293,1,1,1,relacjetv.html"&gt;podśmiewa&lt;/a&gt; z tego, że prezydent USA nie mógł się dodzwonić do naszego premiera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mnie zaś zainteresowała godzina tej próby połączenia. Ujawniona nie została, ale wiadomo kiedy prezydent USA dzwonił do premiera Czech. Było to &lt;a href="http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Premier-Czech-dzwonil-Obama-tarczy-nie-bedzie,wid,11504154,wiadomosc.html"&gt;o godzinie 00.21 czasu środkowoeuropejskiego&lt;/a&gt;. Do naszego próbował się zapewne dodzwonić tuż przed, lub tuż po rozmowie z szefem rządu naszego południowego sąsiada. Przy założeniu, że rozmawiali około pół godziny, byłoby to między godziną 00.15 a 01.00. W środku nocy! Tyle, że nie za oceanem. W Waszyngtonie była wtedy 18.15 do 19.00. Takie późne popołudnie lub wczesny wieczór. Jak kto woli. W każdym razie, godziny prowadzenia normalnej, ludzkiej aktywności życiowej.&lt;br /&gt;&lt;p&gt;Decyzji o zarzuceniu takiego projektu jak tarcza antyrakietowa, nie podejmuje się pięć minut przed zakomunikowaniem jej partnerom. Prezydent USA mógł więc zadzwonić np. o 10.00 czasu waszyngtońskiego, co dawałoby 16.00 w Polsce i obu stronom gwarantowało pewien fizjologiczny komfort rozmowy. Znamienne, że tego nie zrobił. Tacy właśnie z nas sojusznicy.&lt;br /&gt;&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/3366284178819423626-6687995316682129171?l=mojakontestacja.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/feeds/6687995316682129171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/09/godzina-mowi-wiele.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6687995316682129171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/3366284178819423626/posts/default/6687995316682129171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mojakontestacja.blogspot.com/2009/09/godzina-mowi-wiele.html' title='Godzina mówi wiele'/><author><name>Kamil Kosiński</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='32' height='21' src='http://1.bp.blogspot.com/-C47YZabBraI/TilCoeP4iJI/AAAAAAAAAU8/aKSb5iRIgbo/s220/2982.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
