Za 242,7 mln USD Abris Capital Partners (do spółki z Mezzanine Management i Queensland Investment Corporation) przejęło Futura Leasing. Transakcja miała miejsce na początku 2010 r. i przeszła raczej bez echa. Nazwy obu firm nie są szerzej znane i to jest pewnie tego powodem. Była to jednak jedna z większych transakcji kapitałowych jak miały miejsce na rynku motoryzacyjnym w 2010 r. Jak duża? Pod względem wartości 17. na 521 takich transakcji odnotowanych w zeszłym roku.
Z analizy PricewaterhouseCoopers, wynika nawet, że po odrzuceniu transakcji, które dotyczyły producentów samochodów i podzespołów do nich, było to nawet siódme co do wielkości przejęcie w branży motoryzacyjnej. A gdyby precyzyjnie trzymać się definicji fuzji i przejęcia polska transakcja nabrałaby jeszcze większego znaczenia. W zestawieniu nie byłoby zmian kapitałowych związanych z sojuszem Daimlera z Renault i Nissan Motor, które choć znaczące wartościowo dotyczyły symbolicznych pakietów akcji tych firm.
Za parę lat czeka nas pewnie jeszcze droższe przejęcie niedawnego nabytku Abrisu. On i jego wspólnicy to fundusze private equity, a takie kupują firmy tylko po to by za kilka lat sprzedać je drożej.
Czym zajmuje się Futura? Głównie wynajmem długoterminowym i zarządzaniem flotą samochodową w dużych firmach. Oferuje nie tylko finansowanie, ale i obsługę serwisową używanych tam aut. Posługuje się przy tym marką Masterlease. Wcześniej była to przybudówka General Motors, ale po tym jak koncern de facto zbankrutował została wystawiona na sprzedaż i w konsekwencji trafiła w ręce Abrisu.
Można nie reagować. Sztuka polega jednak na tym, by nawet wtedy mieć świadomość
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz